
W imię Boga, w Trójcy Świętej jedynego...
Prawo dla państwa jest tym, czym dla człowieka dusza. Dlatego tak ważne jest, by było ono dobre, sprawiedliwe, nieskażone błędami, które ciążyć będą na narodowym sumieniu, sprowadzając na naród problemy i nieszczęścia. 3 maja 1791 roku, Polacy wraz z innymi nacjami Rzeczpospolitej zrobili rachunek sumienia i przystąpili do naprawy swojej ojczyzny uchwalając pierwszą w Europie i drugą na świecie nowoczesną konstytucję. Ta spóźniona refleksja nie uchroniła nas przed "pokutnym" zniewoleniem. Stała się ona jednak symbolem nadziei, pięknym pomnikiem dającym Polsce wspaniałe świadectwo wobec swych obywateli.
Szanując pamięć przodków naszych...
W odróżnieniu od części legislacyjnych tworów Rewolucji Francuskiej, które na wskroś przesiąknięte były ideami burzącymi całkowicie dotychczasowy porządek, ideami wrogimi wobec religii i historii, nasza konstytucja wywodziła swoją treść z ewolucji poprzedniego ustroju, zachowując przy tym szacunek do jego osiągnięć, a zarazem niwecząc najcięższe jego wady.
Zachowywała ona prawa będące najlepszą częścią "złotej wolności szlacheckiej", gwarantując bezpieczeństwo osobiste i ochronę własności, o których twórcy konstytucji pisali - "jako prawdziwy społeczności węzeł, jako źrenicę wolności obywatelskiej szanujemy, zabezpieczamy, utwierdzamy i aby na potomne czasy szanowane, ubezpieczone i nienaruszone zostawały, mieć chcemy". Wprowadzała również zasadę trójpodziału władzy, która obecnie jest standardem w demokratycznych państwach. Zakończyła szkodliwe dla państwa korzystanie z zasady liberum veto, zrównała w prawach szlachtę i mieszczaństwo, brała pod ochronę chłopów. Znosiła protektorat rosyjski, wprowadzała wiele głębokich zmian w ustroju Rzeczpospolitej, które spotkały się z oporem części sił politycznych, skupionych głównie wokół magnaterii.
Mimo przeszkód, które w nas namiętności sprawować mogą dla dobra powszechnego, dla ugruntowania wolności, dla ocalenia Ojczyzny naszej...
Wielki wysiłek reformatorów skupionych wokół Stronnictwa Patriotycznego, m.in. Stanisława Małachowskiego, Ignacego Potockiego czy Hugo Kołłątaja, został zniweczony przez zdradę targowicką i napaść armii rosyjskiej. Wojna polsko-rosyjska w obronie konstytucji była ostatnią próbą uratowania ojczyzny, jednak w obliczu dużej przewagi Rosjan oraz niewypełnienia wobec nas zobowiązań sojuszniczych przez Prusy, była to próba nieudana.
Przez 123 lata zniewolenia, pamięć o konstytucji 3 maja pomagała kolejnym pokoleniom Polaków w dążeniu do niepodległości, stanowiła ukoronowanie dorobku politycznego I Rzeczpospolitej. Była "ostatnią wolą i testamentem gasnącej Ojczyzny". Znany brytyjski filozof i polityk, Edmund Burke pisał o niej - "najszlachetniejsze dobro otrzymane kiedykolwiek przez jakikolwiek naród".
Ten piękny dokument powinien być dla nas nie tylko wspaniałym symbolem, ale również, głównie dla polityków, praktycznym drogowskazem wśród wyzwań stojących dzisiaj przed naszą ojczyzną, inspiracją do podejmowania odważnych kroków i głębokich reform.
Hubert Franas (absolwent Zespołu Szkół w Sławnie im. Jana Henryka Dąbrowskiego, student III roku prawa na UMK w Toruniu) |