
"O wyzwolenie z niewoli walczyć ze wszystkich sił aż do ofiary życia"
"Godzina pomsty wybija, za zbrodnie, mękę i krew. Do broni! Jezus, Maryja! Żołnierski woła nas zew."
Kwiat Narodu polskiego, pokolenie młodych ludzi, zrodzonych i wychowanych przez wolną Polskę, najlepsze i najszlachetniejsze jakie kiedykolwiek wydała nasza Ojczyzna, 1 sierpnia 1944 roku rzuciło swe życie na stos ofiarny, dla niepodległości i przyszłości naszego kraju. Warszawa zraniona klęską wrześniową, rozbrzmiewająca donośnym stukotem tysięcy butów żołnierzy Wermachtu, zmierzających na front wschodni oraz niesłyszalnymi, a jednak jakże donośnymi dla Polaków głosami jęków tysięcy ludzi torturowanych i mordowanych na al. Szucha, na Pawiaku i w wielu innych miejscach. Warszawa, która spływała krwią setek tysięcy Żydów. Warszawa walcząca w konspiracji, dumna i niepodległa, niezłomna i przygotowana.
Wiele ludzi sądziło wówczas, że Powstanie Warszawskie jest niepotrzebne, przyniesie jedynie szkodę Narodowi Polskiemu i doprowadzi do jego większego wyniszczenia biologicznego. W obliczu zatrzymania się na wschodnim brzegu Wisły Rosjan, którzy podjudzali poprzez rozgłośnie radiowe Polaków do walki, po to, aby później patrzeć jak giną ostatki sił polskiego patriotyzmu i waleczności, pogląd taki może wydawać się słuszny. Jedyne wsparcie ze wschodu przyszło ze strony oddziałów Wojska Ludowego, którymi dowodził Zygmunt Berling. To było zbyt mało, by uratować powstanie.
Jak mówią ci, którzy brali udział w tamtych wydarzeniach, trzeba było być i czuć atmosferę podziemnej Warszawy, aby zrozumieć dlaczego powstanie było nieuniknione. Tysiące młodych ludzi, którzy przez lata przygotowywali się do walki, brali udział w wielu akcjach, nie mogło dłużej czekać. Warszawa była gotowa. Z politycznego punktu widzenia podjęcie decyzji o powstaniu, kiedy na drugim brzegu Wisły stali już Rosjanie oraz ewentualne wyzwolenie miasta było racjonalnym powodem przemawiającym za jego wybuchem. Sądzono, że Rosjanie nie odważą się podważyć sukcesu Armii Krajowej, a co za tym idzie rządu polskiego w Londynie, a tym bardziej użyć przemocy. Zwycięstwo umożliwiłoby utworzenie legalnych struktur władzy w stolicy, a tym samym zapobiec stworzeniu marionetkowego rządu i uratowanie tym samym suwerenności. Stalin nakazał, jednak zatrzymanie się wojsk. Na pół roku.
Uczestnicy powstania byli przekonani o jego sukcesie. Sądzono, że za 3, 4 dni żołnierze Berlinga i Armia Czerwona przystąpią do wyzwalania Warszawy. Wobec tego zwycięstwo wydawało się nieuniknione. Powstańcy byli zmuszeni trwać w walce 63 dni. Powstanie upadło, a jednocześnie wzniosło ducha Polskiego ponad okrutny los i dzieje, które przyszły niedługo potem i wniosło niezwykle wiele w polską tożsamość narodową, która była jakże potrzebna przez następne 45 lat zależności od Związku Radzieckiego.
"Jezu, ratuj, bo giniemy"
Podczas powstania zginęło ok. 200 tys. Warszawiaków. Setki tysięcy po jego zakończeniu wywieziono do obozów i na roboty przymusowe do Niemiec. Wielu z nich zginęło. Warszawa została dosłownie zrównana z ziemią, przy czym dziesiątki tysięcy ludzi wymordowano już po powstaniu. Niemcy uznali prawa jenieckie żołnierzy walczących w powstaniu, jednak wielu z nich udało się uniknąć obozów. Rosjanie po zajęciu Polski wywieźli w głąb Rosji kilkadziesiąt tysięcy Akowców, tyle samo osadzono w Polskich więzieniach. Bohaterów walk o wolną i niepodległą Polskę, tych, którzy przelewali krew w Powstaniu. ZSRR nigdy nie uznało praw kombatanckich żołnierzy AK. Stalin nakazał ich rozbrajać. Traktowano ich jako "wrogi element, który należy bezwzględnie usunąć" jak mówił Gomułka. Rosjanie, komuniści i zdrajcy rozpoczęli instalowanie nowego aparatu władzy, dla której polski patriotyzm, wolność, niepodległość i dokonania polskiego podziemia niepodległościowego, które było największe w okupowanej Europie było największym niebezpieczeństwem. Legenda Powstania Warszawskiego, polskiej konspiracji, zbrodni sowieckich była, jednak żywa w świadomości wielu Polaków, a tego nam odebrać nie mogli. |