Strona główna Redakcja Kontakt
 kliknij  für deutschsprechende Freunde  for English speaking friends
szukaj:
NA SKRÓTY
Zasady rekrutacji do I LO w Sławnie
Zasady rekrutacji do I LO dla Dorosłych w Sławnie
Podanie do I LO w Sławnie
Podanie do I LO dla Dorosłych w Sławnie
Filmy
Galeria 1
Galeria 2
Galeria 3
Listy gratulacyjne
Strona główna
Linki
Forum
Ogłoszenia
Pobierz pliki
Adres
Jak do nas trafić?
Ogłoszenia
Zarządzenia
Aktualności
DZIENNIK
Szkoła z klasą
Plan lekcji
Dzwonki
Kalendarium
Egz. gimnazjalny 2017
Matura 2017
Biblioteka
Dokumenty
Galeria
Dyrektor
Nauczyciele
Pedagog
Inni pracownicy
Podręczniki 2017/2018
Edukacja filmowa
Edukacja teatralna
Samorząd
Henryczki
Złoty Absolwent
Rada Rodziców
Regulamin Rady
Wychowawcy
Patron
Historia
POW
Konkurs teatralny
Rinteln
Parnas
Ogłoszenia
Terminy zjazdów
Godziny lekcyjne
Samorząd Słuchaczy
Plan zajęć
Prace semestralne
Rekordy
Absolwenci
Biologia
Historia
Informacje o LO prosto do skrzynki pocztowej!

kliknij "enter"
userów na stronie: 0
gości na stronie: 4


Jarosław Strześniewski



Przyczynek do biografii Andrzeja Ziębińskiego

„Parnas Teatralny nr 6/2000

"Szekspir mówi, że to życie

scenicznym bardzo

jest podobne

zmianom"

(J.Slowacki, Beniowski P.VII, w.277-278)




Lata pracy Andrzeja Ziębińskiego w Koszalinie nazywano „złotym okresem" Bałtyckiego Teatru Dramatycznego. 1.353 przedstawienia, największa liczba spektakli w historii BTD. Na 31 premier większość cieszyła się dobrą frekwencją. Koszalińskie i słupskie spektakle obejrzało 538.062 widzów. Dlatego ten artykuł będzie próbą ogarnięcia życia i dzieła tego niezwykłego człowieka teatru.
Andrzej Ziębiński urodził się w Poznaniu 24września 1931 roku. Mając 14 lat opuszcza rodzinne miasto i wyjeżdża do Gdańska, gdzie uczy się w Liceum Budowy Okrętów. Tam styka się z teatrem amatorskim, działającym w stoczni, a także teatrem zawodowym. „Moje kontakty z Teatrem Wybrzeże, kierowanym wówczas przez Iwo Gala, oglądanie wspaniałych przedstawień, przygotowywanych przez Gala wpłynęły decydująco na całą moją przyszłość. Pamiętam do dziś przedstawienia z tamtych lat, czy to Wiśniowy sad Czechowa wystawiony przez Gala wraz ze słuchaczami jego studia, czy też Słowackiego z Damięckim - ojcem w głównej roli. W pierwszych latach powojennych te świetne spektakle były dla młodego człowieka przeżyciem nie do zapomnienia ...".1
Zrezygnował więc ze studiów politechnicznych i udał się do Krakowa, by rozpocząć studia w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej. Ukończył ją w roku 1956 jako aktor dramatyczny. W tym samym roku stawiał pierwsze kroki w Teatrze Ludowym w Nowej Hucie u Krystyny Skuszanki i Jerzego Krassowskiego. Zagrał tam m.in. Sebastiana w Burzy Szekspira, Emiliana w Romulusie Wielkim Durrenmatta oraz w słynnym przedstawieniu Werfla Jackobolsky i pułkownik W roku 1957 przeniósł się z Nowej Huty do Katowic, do Teatru im. Stanisława Wyspiańskiego. I tu jeszcze jako aktor zagrał kilka ról, a wśród nich Kanclerza w Balladynie Słowackiego, dra Lyma w komedii Harley oraz Narratora w sztuce Leona Kruczkowskiego Śmierć gubernatora. W Katowicach rozpoczął także współpracę reżyserską z Polskim Radiem i Telewizją. Po kilkuletnim tam poby w roku 1962, zaangażował się do Teatru Narodowego w Warszawie, jako aktor i asystent reżysera Kazimierza Dejmka Jednocześnie podjął studia reżyserskie w warszawskiej PWST. W czasie studiów wyjechał do Francji na roczne stypendium i tam pracował w charakterze asystenta reżysera w Theatre National Populaire w Paryżu, oraz w teaw Strasburgu i Renes .Następnie wyjechał do Szczecina, gdzie w Teatrze Dramatycznym reżyserował i grał aż do roku 1967. W Szczecinie zaczęła się Jego artystyczna droga przez całą niemal Polskę, tam zanotował swoje piersukcesy. Krótki, bo pracował w latach 1965 - 67, ale był to udany twórczo okres życia artysty, A. Ziębińskiego. Zaczęło się od Głodu /pragnienia E. lonesco (1965r.), za reżyserię tego spektaklu na VIII Festiwalu Teatrów Polski Północnej otrzymał nagrodę. Potem była m.in. Szkoła żon Moliera (największy sukces frekwencyjny sezonu 65/66) i dobrze przyjęte Derby w pałacu Abramowa. Raz ostatni wrócił Ziębiński na szczecińską scenę w roku 1976, gdy na deskach Teatru Polskiego wysł Tę małą ziemię Dżagarowa. W teatrze szczecińskim Ziębiński w 1966 roku zrobił dyplom reżyserując przedstawienie Kochankowie z Werony J. Iwaszkiewicza.
W 1967 roku zaproponowano Andrzejowi Ziębińskiemu dyrekcję Bałtyckiego Teatru Dramatycznego w Koszalinie. Tam sprawdził się jako dyrektor i reżyser odnosząc znaczące sukcesy aż do roku 1970. Realizował ciekawe przedstawienia, a jedno z nich - Krakowiacy i Górale Wojciecha Bogusławskiego - odbiło się głośnym echem w całej Polsce. Andrzej Ziębiński miał też dobrą rękę i wyczucie do angażowania Katowicach rozpoczął także współpracę reżyserską z Polskim Radiem i Telewizją. Po kilkuletnim tam poby w roku 1962, zaangażował się do Teatru Narodowego w Warszawie, jako aktor i asystent reżysera Kazimierza Dejmka Jednocześnie podjął studia reżyserskie w warszawskiej PWST. W czasie studiów wyjechał do Francji na roczne stypendium i tam pracował w charakterze asystenta reżysera w Theatre National Populaire w Paryżu, oraz w teaw Strasburgu i Renes .Następnie wyjechał do Szczecina, gdzie w Teatrze Dramatycznym reżyserował i grał aż do roku 1967. W Szczecinie zaczęła się Jego artystyczna droga przez całą niemal Polskę, tam zanotował swoje piersukcesy. Krótki, bo pracował w latach 1965 - 67, ale był to udany twórczo okres życia artysty, A. Ziębińskiego. Zaczęło się od Głodu /pragnienia E. lonesco (1965r.), za reżyserię tego spektaklu na VIII Festiwalu Teatrów Polski Północnej otrzymał nagrodę. Potem była m.in. Szkoła żon Moliera (największy sukces frekwencyjny sezonu 65/66) i dobrze przyjęte Derby w pałacu Abramowa. Raz ostatni wrócił Ziębiński na szczecińską scenę w roku 1976, gdy na deskach Teatru Polskiego wysł Tę małą ziemię Dżagarowa. W teatrze szczecińskim Ziębiński w 1966 roku zrobił dyplom reżyserując przedstawienie Kochankowie z Werony J. Iwaszkiewicza. W 1967 roku zaproponowano Andrzejowi Ziębińskiemu dyrekcję Bałtyckiego Teatru Dramatycznego w Koszalinie. Tam sprawdził się jako dyrektor i reżyser odnosząc znaczące sukcesy aż do roku 1970. Realizował ciekawe przedstawienia, a jedno z nich - Krakowiacy i Górale Wojciecha Bogusławskiego - odbiło się głośnym echem w całej Polsce. Andrzej Ziębiński miał też dobrą rękę i wyczucie do angażowania znakomitości, które co prawda jedynie przemykały przez koszalińską scenę, ale pozostawiły w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym trwały ślad. To tu deł Maciej Prus, a także Roman Kordziński (to właśnie tych artystów teatru nazywano wtedy „młodymi, zdolnymi nadziejami polskiego teatru").Maciej Prus tak wspomina A.Ziębińskiego: „Powiedzieć jaką on miał wizję teatru byłoby bardzo trudno. Andrzej był przede wszystkim bardzo dobrym dyrektorem, bo dawał reżyserom pełną wolność. Koszalin więc był idealnym miejscem debiutu. Dyrektor akceptował moje propozycje repertuarowe, nigdy ich nie odrzucał, a nawet starał się ze wszystkich sił lansować przedstawienia młodych reżyserów. Nie był dobrym reżyserem, nie był natchnionym reżyserem i ten jego sukces przedstawienia Krakowiacy i Górale był niezwykłym osiągnięciem. Spektakl otrzymał sporo nagród w Toruniu, a nagrody tam zdobyte bardzo liczyły się w całej Polsce.
Po okresie koszalińskim Andrzej już nic ważnego nie zrobił". Natomiast Roman Kordziński, prywatnie zaprzyjaźniony z Ziębińskim tak charakteryzował jego osobowość: „Był to niezwykły, klasyczny racjonalista, logiczny aż nie do przyjęcia. Więc go na początku nie lubiłem, ale szanowałem. Romantyk, którego nie można zdefiniować. Był wspaniałym dyrektorem teatru w duchu Hubnerowskim. Potrafił kreować rzeczywistość przez rozum, ale nie przez wrażliwość. Inspirując się sztuką i kulturą Japonii opowiadał się za teatrem obrazu". Po latach przyjechał do Koszalina na jubileusz czterdziestolecia BTD. Honorowy gość uroczystości, wtedy już pełnomocnik ministra kultury i sztuki, opowiadał zebranym czym jest dla niego teatr. Towarzyszyła mu wtedy Krystyna Kołodziejczyk. Męża wspomina tak: „Andrzej ? Przeogromne poczucie taktu, spokój i łagodność. W kontaktach z ludźmi stwarzał pewien dystans, aktorzy bali się go. Ale ja wiem, że lubił słuchać ludzi, był wrażliwy na ludzką krzywdę, ale nie umiał tego okazywać. Przejmował się szalenie swoją misją pracy w teatrze. W momencie organizacji pracy teatru w Koszalinie, padła propozycja z Wydziału Kultury KC PZPR dotycząca objęcia stanowiska radcy kulturalnego w Paryżu. Decyzję Andrzej musiał podjąć w ciągu trzech dni. Odmówił. Powiedział, że nie może przyjąć propozycji, bo ma zobowiązania wobec ludzi, których zaangażował do teatru i nie może ich zawieść. W tamtych czasach była to decyzja zaskakująca, ale wiele mówiąca o tym człowieku. Andrzej był znakomitym organizatorem. Wyłapywał najlepszych młodych debiutantów i proponował im pracę. Spod jego skrzydeł wyszło dwóch świetnych reżyserów: Maciej Prus i Roman Kordziński. Sam nie chciał grać w przedstawieniach z obawy przed posądzeniem go o wykorzystywanie stanowiska. On kochał teatr. Był świetnym rzemieślnikiem, dawał cenne uwagi aktorskie. Brakowało mu tylko ... odrobiny szaleństwa. Był to czas bardzo dla mnie szczęśliwy, l jak to czasem w życiu bywa - rezultaty mojej działalności były wyższe, niż faktycznie na to zasługiwałem. To efekt pracy całego zespołu, wszystkich współpracownów teatru. Dla nich wszystkich żywię wielką wdzięczność"2.
Koszaliński teatr Ziębińskiego nie był teatrem autorskim, ale raczej miejscem zgodnego działania grupy reżyserów i współpracowników. Dla nich właśnie dyrektor starał się stworzyć możliwie najlepsze warunki pracy. Działanie teatru cechowała niezwykła, jak na dzisiejsze czasy, aktyść. Grano ok. pięciuset przedstawień rocznie, mając sto tysięcy widzów. BTD brał udział w festiwalach w Toruniu, Kaliszu, Gorzowie, w Warszawskich Spotkaniach Teatralnych. "Był to czas, że graliśmy trzy razy w tygodniu na scenie w Koszalinie, tyle samo w Słupsku, l w objeździe na terenie ówczesnego, bardzo rozłego województwa koszalińskiego - dwieście przedstawień rocznie. Zespół widział, że ma dla kogo pracować i wysiłek nie idzie na marne. Było to promienna strona naszej pracy"3. Z perspektywy wielkich ośrodków życia teatralnego działalność koszańskiej sceny wyglądała tak: „Okresowo budzą pozalokalne zainteresceny małe - pisała Marta Fik - współpracujące z grupą tzw. „młodych zdolnych reżyserów": teatr w Koszalinie za dyrekcji Andrzeja Ziębińskiego (1967-1970)- Krakowiacy i Górale w reżyserii dyrektora, Edward II i Jan Maciej Karol Wścieklica w reżyserii Macieja Prusa, Sen Srebrny Salomei w reżyserii Romana Kordzińskiego"4.
Ówcześni koszalinianie i władze województwa lubili swój teatr i otaczago sympatią. Był to czas, kiedy chodziło się nie tylko na dobre przedale i na ulubionych aktorów. Władze miasta wiedziały, że teatr jest czynnikiem inspirującym rozwój innych dyscyplin artystycznych. „Teatr będąc sam wartością kulturalną tworzy inne wartości. Przyspiesza obieg dóbr kulturalnych w świadomośjednostkowej i społecznej oraz wpływa w sposób pośredni, a niekiedy i bezpośredni na ich powstawanie".5 Teza Hausbrandta świadomie lub nieświadomie stosowana przez urzędników PRL-u znajdowała potwierdzenia w decyzjach ówczesnych władz, zawsze sprzyjających teatrowi.
Andrzej Ziębiński, już jako pełnomocnik ministra kultury i sztuki do spraw teatru, w lutym 1994 roku przyjechał do Koszalina na jubileusz



1
!!!

klik
kliknij i zaloguj się do e-dziennika


KANAŁ FILMOWY LO
Akademia Pomorska w Słupsku - kliknij
Politechnika Koszalińska
Filmy LO w serwisie You Tube
klik
Nasza szkoła w encyklopedii
Facebook
Stowarzyszenie Absolwentów LO w Sławnie
Gimnazjum Miejskie
SP nr 1 w Sławnie
SP nr 3 w Sławnie
ZS w Sławsku
ZS w Jarosławcu
Gim. w Malechowie
ZS w St. Jarosławiu
ZS we Wrześnicy
ZS w Pieszczu
Kliknij i przeczytaj ofertę
Nasze LO to pierwsza szkoła średnia w Powiecie Sławieńskim uznana przez minister edukacji Katarzynę Hall w za miejsce odkrywania talentów
BIP - kliknij
Rozmiar: 5792 bajtów
Tytuł "Szkoła z klasą"
październik 2004

Zobacz stronę konkursu
I miejsce w Polsce
październik 2005

www.edukator.org.pl
Wyróznienie 2007
działy artykułów
działy newsów
Jarosław Strześni...
E. Bartosiak, D. ...
Jarosław Strześni...
Dominika Maj, Ein...
Jolanta Suchańska...
Irena Rogowska, W...
Dominika Maj, Mis...
Michalina Kapelan...
© 2001-2014 Zespół Szkół w Sławnie im. J. H. Dąbrowskiego. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Liceumslawno.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.
Engine powered by jPORTAL 2.